W sumieto jest okej. Jem 200kcal, a czuję się jakbym spożyła co najmniej (!!) 1500kcal. Czuję się świetnie! :) Jestem szczęśliwa, ponieważ znowu byłam u koni! A za tydzień pojadę pojeździć, aż 3 razy! Kocham te czterokopytne zwierzaki :)
BILANS (200):
Śniadanie:
- 100g jogurtu naturalnego 0% tłuszczu
- 35g banana
- szczypta cynamonu
- zapiekanka z brukselką z tego przepisu [klik] (75kcal, ja zamiast parmezanu użyłam plasterka sera edamskiego i sera podpuszczkowego dojrzewającego twardego)
- 100ml jogurtu naturalnego 0% tłuszczu
- ok. 40g malin
- szczypta cynamonu
Dzień piąty
Byłam 4 godziny w sklepie z moją mamą oraz młodszą siostrą. Chodziłam po różnych sklepach ubraniowych, a wyszło z tego tyle, że kupiłam tylko fartuszek kuchenny dla mamy, a sobie i siostrze słoiki. Z tego powodu nie zjadłam obiadu. Planowałam na kolację wafle ryżowe z łososiem i ogórkiem szklarniowym, ale zamiast tego uznałam, iż zjem potrawę przygotowaną na obiad, tylko że dodam do niej ciut więcej ziemniaka i odrobinę mizerii (której pierwotnie w planach nie miałam).
Dałam radę i mimo wielu nalegań nie tknęłam ani jedzenia z McDonalda, ani tłustych panini z piekarni. Jestem z siebie taka dumna!
BILANS (300):
Śniadanie:
- 150ml mleka sojowego VITANELLA (prawdę mówiąc, pierwszy raz piłam takie mleko i na powiem szczerze, że się zdziwiłam, oczywiście na plus; na plus także brak mocnego zapachu)
- 10g płatków owsianych górskich
- ok. 60g malin
- kawa rozpuszczalna JACOBS Velvet (2 łyżeczki)
- coca-cola Zero (w piłkarskiej puszce :))
- ok. 150-200g fasolki szparagowej "mamut" (gramy podaję na oko, ponieważ zapodziałam kartkę z dokładną liczbą :))
- ok. 150g ziemniaka
- mizeria (wymieszałam resztkę jogurtu 0% i 1,5% tłuszczu)
- kawa rozpuszczalna JACOBS Velvet (4 małe łyżeczki)
Jutro grill, help
Mgiełka
Moje bebe jest niebieskie. Niech Was nie mylą pięknie pachnące nektarynki - to tylko modele, a nie mój dzisiejszy posiłek :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz