W sumie to było okej, oprócz tego, że wylałam całe nietknięte płatki ryżowe z mlekiem do ubikacji. Czułam się bardzo dobrze. Bardzo dużo piłam. Pod koniec dnia zrobiłam mleczko kokosowe z wiórek (oczywiście go nie piłam ^^).
BILANS:
- zielona herbata
Drugi dzień
Poszłam spać przed 24 i wstałam o 7. Doskwierał mi ból brzucha połączony z mocno odczuwalną pulsacją (?) brzucha. Wzięłam ibuprom, tabletkę z witaminami oraz bardzo, bardzo małego ugotowanego ziemniaka z poprzedniego dnia. Położyłam się spać, lecz coś obudziło mnie przed 10. Było już dobrze. Bóle minęły.
BILANS:
- trochę kawy mrożonej ręcznie robionej (z inki, mleczka kokosowego, i ksylitolu) - ok. 70kcal
- ugotowany ziemniak z koperkiem - ok. 50kcal
- 2 łyżki makaronu z serem - ok. 30kcal
Jest dobrze,
Trzymajcie się!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz